prezenty samochodowe

Gadżet samochodowy, prezenty motoryzacyjne

Oceń produkt
Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Bez względu na to, czy zazwyczaj jeździmy sami, czy wozimy pasażerów lub może nawet sami jesteśmy pasażerami – bezpieczeństwo jest najważniejsze. Wbrew temu, co pokazują amerykańskie filmy, żyjemy tylko raz i musimy pamiętać o tym, żeby w naszym samochodzie każdy mógł czuć się zrelaksowany, wiedząc, że nic mu nie zagraża. Jak to zrobić? Przede wszystkim – zapobiegać. Łatwiej i taniej jest unikać problemów, niż potem je rozwiązywać. Także w samochodzie, więc warto się przygotować.

Apteczka, czyli lepiej więcej niż mniej

Posiadania apteczki w samochodzie wymaga od nas prawo. Posiadanie dobrze wyposażonej apteczki to już wymóg zdrowego rozsądku. Co nam po pudełku z krzyżykiem, jeśli jest w nim tylko plaster i malutkie nożyczki? W tym przypadku nie ma co oszczędzać, bo faktyczne koszty mogą być o wiele większe, niż nam się wydaje… Sprawdź swoją apteczkę i wymień ją na lepszą. A jeśli ktoś z Twoich znajomych niedawno zdał na prawo jazdy lub kupił nowy samochód, zadbaj i o jego bezpieczeństwo, kupując mu porządnie wyposażoną apteczkę.

Gdy poniesie nas fantazja, przyda się zdrowy rozsądek… Alkomat

Wielkim problemem polskich kierowców jest jazda po alkoholu. W 2019 roku w Polsce zatrzymano 111 tysięcy pijanych kierowców. I to mimo że kary są surowe: od grzywny aż po nawet 5 lat więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Nie wspominając o dożywotnich wyrzutach sumienia, gdy coś się komuś stanie… Można temu w prosty sposób zapobiec.

Kiedyś kierowcy dmuchali w balonik, gdy złapała ich policja. Ale wtedy było już za późno… Żyjąc współcześnie mamy ten komfort, że jako kierowcy w każdej chwili możemy sprawdzić, czy w wydychanym powietrzu zostały ślady wczorajszego spotkania z kumplami lub dzisiejszego piwka do obiadu. Obecnie dostępne alkomaty mają niewielkie rozmiary i są proste w obsłudze. I co ważne, kosztują niewiele. Dlatego nie ma co się zastanawiać. Lepiej dmuchać na zimne, czyli w swój alkomat, nie ten podstawiany przez policjanta podczas kontroli. Bo inaczej może zrobić się gorąco…

Musi być wygodnie!

Wielu z nas spędza w samochodzie długie godziny. Na szczęście nie każdy aż tyle, co przedstawiciele handlowi, niemniej i tak przecież dojeżdżamy do pracy, odwozimy i odbieramy dzieci ze szkoły lub basenu, robimy zakupy, wreszcie – jeździmy na urlop.

Dlatego samochód musi być wygodny! Producenci nie pomyśleli o wszystkim, więc warto rozejrzeć się za kilkoma przedmiotami, które sprawią, że siedząc za kółkiem, będziemy czuć się komfortowo. Przykład? Żeby telefon był na swoim miejscu, potrzebny jest porządny uchwyt. Nie taki, z którego telefon wypadnie przy okazji pierwszej dziury w drodze (o co nietrudno) lub sam odleci razem ze smartfonem. Współcześnie kierowca potrzebuje uchwytu, który zapewni mu wygodę obsługi GPS lub odebrania rozmowy.

… także w aucie jako miejscu pracy.

Nie zapominajmy jednak o tych, którzy jeżdżą w celach służbowych. Przejeżdżają tysiące kilometrów, a samochód to niemal ich drugi dom. Także w tym przypadku warto rozejrzeć się za przedmiotami, dzięki którym codzienność stanie się łatwiejsza. Prosty przykład: jeśli jeździmy dużym autem lub wspomaganie kierownicy nie działa, można sobie pomóc specjalną gałką przyczepianą do kierownicy. Z nią o wiele łatwiej wykonuje się manewry na drodze lub parkingu. Inny przykład: jedziemy do biura lub do klienta, odpowiednio ubrani.

Nie chcemy, żeby pomięła nam się marynarka, więc dobrze by było ją gdzieś powiesić. Tylko gdzie…? Jeśli powiesimy ją na oparciu fotela, będzie nam ograniczała widoczność i może się pobrudzić. Dlatego najlepiej powiesić ją… na wieszaku. Przydatnym także wtedy, gdy jedziemy np. na wesele i chcemy zadbać o naszą sukienkę lub garnitur.

O maszynę trzeba dbać! Bo liczy się pewność

Powyżej była mowa o tym, jak poprawić bezpieczeństwo i komfort w aucie, gdy już jedziemy. Bywa jednak tak, że samochód nie chce ruszyć lub nawet odpalić, a my się denerwujemy, bo upływa nasz cenny czas. Znów, łatwiej zapobiegać. Na parkingu naszemu autu nie zagrażają tylko złodzieje. Mniej oczywistym niebezpieczeństwem są… kuny. Te dość spore gryzonie bardzo lubią korzystać z ciepła i spokoju samochodowego silnika.

Wchodzą tam niezauważone, niekiedy nawet wiją gniazdo. Potrafią przy tym m.in. przegryźć przewody elektryczne, zniszczyć rurki z płynami. Koszt naprawy? Od kilkuset złotych w górę. Warto więc nie dopuścić, żeby kuny zbliżyły się do auta. Tak się składa, że te zwierzęta bardzo nie lubią wysokich dźwięków, więc można je łatwo odstraszyć, stosując odstraszacz ultradźwiękowy. Człowiek go nie słyszy, więc mu nie przeszkadza, a gryzonie trzymają się z daleka.

Gdy sprzęt nas zawiedzie…

Gdy jednak zdarzy się awaria, też nie ma co rozkładać bezradnie rąk. Trzeba być przygotowanym! Szczególnie, że idzie zima, a to okres bardzo wymagający dla naszych pojazdów. Akumulatory są poddane dużym obciążeniom, gdy uruchamiamy zimny silnik. Albo i nie uruchamiamy… bo akumulator padł.

Wtedy uratują nas kable rozruchowe, czyli obowiązkowe wyposażenie auta rozsądnego kierowcy. Zajmują niedużo miejsca, są proste w obsłudze i tanie. Aż dziw bierze, że są kierowcy, którzy ich nie wożą. Podobnie jak innych bardzo przydatnych w sytuacji kryzysowej sprzętów: kompresora, zestawu kluczy, latarki czy długopisu – gdy zdarzy się stłuczka i trzeba uzupełnić dokumenty.

Wnioski?

Warto o siebie zadbać. Bezpieczeństwo i komfort jazdy powinny być kluczowe dla każdego kierowcy. Dlatego powinniśmy wyposażyć się w kilka przedmiotów, dzięki którym unikniemy nieprzyjemnych sytuacji lub łatwiej sobie z nimi poradzimy, gdy już wystąpią. Lepiej dobrze się wyposażyć i mieć to z głowy. Móc cieszyć się przyjemnością jazdy.

Więcej znajdziesz tutaj: http://topgadget.pl/sklep/motoryzacja/